Nieruchomość zagubiona w lesie.


Data dodania: 13 dni temu

Data edycji: 12 dni temu

      Nieruchomość - mój nowy dom. Jestem w niebie!!!!  

   Chcecie poznać moją historię o wymarzonym domu?  


   Zacznijmy od początku.      


      13 lipca.  

  Wierzyć w magię pechowej trzynastki?

  Odpowiedź jest tajemnicą tekstu. Kupiłem opuszczoną leśniczówkę w okazyjnej cenie. Moja nowa Nieruchomość. Spełniłem marzenia. Bajeczny, słoneczny lipiec. Idealny na życiową wyprawę. Emocje sięgają zenitu. Upycham ostatnie bagażu i w drogę. Długa, upragniona podróż do wymarzonej nieruchomości.

      Gdzie jadę ?

   W odległe góry, doliny , malowniczy krajobraz podhalańskiej dziczy.

 Po 20 latach ciężkiej harówki kupiłam wymarzoną oazę, dom w zacisznej , dziewiczej górzystej okolicy. 500 km na południe od obecnego miejsca zamieszkania i pracy. Bajkowy wymiar zakupiony za pośrednictwem serwisu nieruchomości.


      Po kilku dłuższych godzinach.

  Podróż minęła bardzo przyjemnie, słońce, powiew wiatru i klimatyzacja czterech kółek . Pomińmy ten fragment dzisiejszego dnia.

  Dotarłem. Mój nowy dom.

  Pięknie, bajecznie, zielono, dziko. Stoję przed swoją górska posiadłością i oczu nie mogę oderwać . Zaplanowałem dwumiesięczny urlop, a teraz mam odczucie że powinienem zostać tutaj na całe życie. Fajerwerki natury. Cisza, dzikość, szum drzew i czyste powietrze. Płuca rozrywa ekspansja czystego tlenu. Można się zagubić na zawsze. Zachód słońca i srebrzysta tarcza księżyca otwiera noc. Dość rozkoszy, maszeruje do wyrwa. Sen w moim pięknym kupionym domu. Leśnej posiadłości.

  W momencie poszukiwania i przeglądania ofert na portalach, serwisach internetowych miałem potężne dylematy. Otwierałem strony sprzedam dom, sprzedam mieszkanie, sprzedam leśniczówkę obłęd gąszczu internetu.

  Ej, po co wracać do zmagań w poszukiwaniu domu.

  Zasypiam……     


      14 lipca     

  Pierwszy poranek. Drzewa zaglądają i mówią dzień dobry, widzimy Ciebie. Wstawaj. Dzisiaj czeka mnie pierwsza wyprawa po włościach i mojej podhalańskiej okolicy. Może warto teraz poświęcić parę chwil na opis nieruchomości, posiadłość i chwile pogawędki o perypetiach zakupu górskiej oazy.

  Zapytacie mnie ile kilometrów od sklepu?

  Wiem to bardzo ważne, ale postanowiłem kupując moja oazę oderwać się od dzisiejszych wymysłów cywilizacji. Raz w tygodniu po zakupy i tyle. Może w przyszłości raz na miesiąc. Wyznaczyłem ambitny cel przy zakupie czterech ścian.  Głusza, dzika okolica, odludzie, daleko od szosy i jedyna komunikacja z odległym światem to terenowy samochód. Wybrałem dom oddalony 2 kilometrów od utwardzonej szosy. Leśny trakt o prawie płaskim ukształtowaniu. Moja własna kotlina i drewnianą leśniczówką. Kanalizacja w formie szamba, woda ze studni. Prąd doprowadzony linią napowietrzna.

  Cóż potrzeba więcej?

  Internet istnieje w bardzo ograniczonej mocy, wystarczający do podstawowej komunikacji z cywilizacją. Kiedy potrzebuję szybszego transferu, krótki spacer. 200 metrów, 500 kroków i otwiera się przed nami zielona łąkę z mega siłą sieci. Własny skwerek www zagubiony w dziczy.

  Sam zakup trwał bardzo długo. Sporo formalności urzędowych i czyszczenie hipoteki. Posiadłość, nieruchomość jest w stanie lekko opłakanym, ale stopniowo przywrócę jej nowy blask. Drewniany obiekt, 250 metrów kwadratowych. Atrakcją jest salon myśliwski z kamiennym zadymionym  kominkiem. Na ścianach wiszą trofea myśliwskie i obrazy z pejzażami okolicznych terenów. Klimat zagubionej w dziczy leśniczówki.

  Widok z okien domu podkreśla atmosferę. Cudowny wymiar spokoju.


     29 lipca

  Dzisiaj jestem pewny na 1000 procent, dokonałem najlepszej transakcji w swoim ziemskim życiu. Żadne słowa nie są w stanie opisać mojej radości bycia tutaj. Bajkowe otoczenie i wymarzona nieruchomość.


     3 sierpnia

  Jelenie, sarny, kołyszące się drzewa na wietrze. Szum świerkowych gałęzi. Niesamowite. Dzisiaj w nocy słyszałem wyjące wilki. Otoczenie i dom dostarcza wrażeń, daje poczucie siły, zrozumienie potrzeby oderwania się od nienaturalnej zahukanej rzeczywistości. Tutaj można odnaleźć siebie. Poczuć szelest prawdziwej przyrody.

 


     15 sierpnia

  Postanowiłem zamieszkać tutaj na dłużej. Jeden pełny rok tylko dla mnie. Podroczyć się z cywilizacją i znajomymi.                             

  Pukają mi w głowę, mówią że jestem nienormalny. A co tam, raz się żyje. Zabawię się w trapera i poczuję smak natury i mroźnej zimy. Nie mogę się doczekać, kiedy zacznie padać śnieg. Pokryje wszystko białym puchem.


      15 listopada

  Jesień ma 1000 kolorów. Poezja krajobrazów. Czekam na świat czarno biały.

 

       2 grudnia

  Ostatniej nocy wreszcie spadł śnieg. Obudziłem się i wszystko było przykryte białą kołdrą. Zawsze uwielbiałem pocztówki bożonarodzeniowe pokryta bielą. Teraz mam za oknami domu prawdziwy klimat wigilii, świątecznych energii. Brakuje tylko reniferów i Mikołaja.


      10 grudnia

  Pada i pada. Śniegu przybywa po 20 centymetrów dziennie, czuje się jak prawdziwy traper. W sumie jestem odcięty od świata. Samochód przepadł pod śniegiem, internet zamarł pod płatkami śniegu, droga nie istnieje. Zostałem sam w zaśnieżonej leśnej nieruchomości. Na szczęście mróz jest łagodny. Lodówka pracuje, spiżarnia pełna jedzenia.

  Cisza i mój leśny dom w górach.

  Miły czytelniku jak szukasz domu, wystarczy wpisać w google " domy na sprzedaż okolice krakowa do remontu " lub " sprzedam dom w krakowie, okolicy bez pośredników ".


      23 grudnia

  Wreszcie ubrałem choinkę i odpaliłem światełka. Cudownie kolorowo. Idę spać, jutro wigilia. Światełka zostawiam nocnym duchom. Rozgrzeją swoim blaskiem zaśnieżony urok leśniczówki.

      

       NOC

  Jest dziwnie, nie czuje gdzie jestem?

  Mam wrażenie palącego dymu, ciepła, żar, dotyk rozgrzanego śniegu i to dziwne uczucie błogości. Nierealność.                                                 

       Gdzie jestem? 

               Sen? Ostry ból w karku narasta w podświadomości i ucicha. Żar, ogień i widzę dwa kły. Ranią, ale już nie boli. Błoga cisza i jasne światło.

  Gdzie jestem?

       Unoszę się w powietrzu?                                                                                                                   

  Sen, jawa? Latam nad swoim zimowym życiem.

                     Wirują, wiruję i widzę wszystko z góry …….. .


          Końcowy morał - ostrzeżenie, kiedy sprzedajemy, kupujemy dom.

   Kopiując starą leśniczówkę sprawdź instalację elektryczną i lampki choinkowe.

                                 Autor: pldom.pl Nieruchpmości Kraków (Franciszek)

Nieruchomość, dom, sprzedam dom, tani dom online, sprzedam, nieruchomości, nieruchomości Krakow, Kraków, sprzedam dom, sprzedam mieszkanie, serwis, serwis internetowy, bezpłatny serwis internetowy, serwis nieruchomości, serwis nieruchomości Kraków, portal internetowy, portal nieruchomosci, serwis portal. serwis-internetowy. wynajmę mieszkanie